Wprowadza dwie nowe instytucje:
- zharmonizowaną informację o zgodności towaru z umową
- oraz dobrowolną gwarancję trwałości, wraz z obowiązkiem informowania o nich klientów w ujednoliconej, unijnej formie.
Poniżej wyjaśniamy, co to oznacza w praktyce dla sprzedawców towarów, zwłaszcza prowadzących sprzedaż internetową.
Dwa nowe pojęcia: zharmonizowana informacja i gwarancja trwałości
Zharmonizowana informacja o zgodności towaru z umową to jednolity, ustalony przez Komisję Europejską wzór, którym trzeba będzie informować konsumenta o ustawowej odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową – g w tym o minimalnym dwuletnim okresie tej odpowiedzialności.
Sprzedawca nie opisze już tego obowiązku własnymi słowami w regulaminie – ma posłużyć się gotowym formularzem z rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2025/1960.
Gwarancja trwałości to zupełnie nowa, dobrowolna instytucja. Producent może zaoferować konsumentowi gwarancję, że towar zachowa swoje funkcje przez określony czas, a jeśli tego nie zrobi, producent naprawi lub wymieni towar. Ustawa nie nakłada obowiązku udzielania takiej gwarancji. Reguluje wyłącznie to, w jaki sposób trzeba o niej informować, gdy producent już się na nią zdecyduje.
Kto może posługiwać się oznakowaniem gwarancji trwałości?
Tu pojawia się istotne ograniczenie. Nowy art. 7ac ustawy o prawach konsumenta pozwala posługiwać się zharmonizowanym oznakowaniem gwarancji trwałości wyłącznie producentowi, który spełnia łącznie trzy warunki:
- gwarancja jest bezpłatna,
- obejmuje cały towar, a nie tylko jego część,
- trwa dłużej niż dwa lata.
Jeśli którykolwiek z tych warunków nie jest spełniony, a oznakowanie mimo to pojawi się na produkcie, ryzyko nie kończy się na błędzie kosmetycznym, takie działanie może zostać zakwalifikowane jako nieuczciwa praktyka rynkowa, o czym więcej niżej.
Nowe obowiązki informacyjne sprzedawcy
Znowelizowane art. 8 i art. 12 ustawy o prawach konsumenta (odpowiednio dla umów zawieranych w lokalu przedsiębiorstwa oraz na odległość) nakazują sprzedawcy informować w widoczny sposób, z użyciem zharmonizowanej informacji, o odpowiedzialności za zgodność towaru z umową, a jeśli producent udzielił gwarancji trwałości spełniającej warunki z art. 7ac — również o niej, z użyciem zharmonizowanego oznakowania przypisanego wprost do danego towaru, a nie do oferty sklepu jako całości. Dla sklepów internetowych dochodzi jeszcze jedna zmiana: informacja o gwarancji trwałości musi pojawić się nie tylko na karcie produktu, ale wprost przed przyciskiem finalizującym zamówienie tam, gdzie dziś widnieje np. cena.
Aktualizacje, naprawialność i części zamienne
Obowiązek informacyjny rozszerza się też o kwestie, które dotąd nie były w ustawie wprost regulowane: minimalny okres aktualizacji oprogramowania dla towarów z elementami cyfrowymi, punktową ocenę możliwości naprawy, o ile taka ocena zostanie ustanowiona dla danej kategorii produktów na poziomie unijnym, oraz dostępność, szacunkowy koszt i sposób zamawiania części zamiennych. Sklepy internetowe dostają dodatkowo obowiązek informowania o ekologicznych opcjach dostawy, jeśli takie oferują.
Obowiązek przekazania informacji o gwarancji trwałości, częściach zamiennych czy aktualizacjach oprogramowania powstaje po stronie sprzedawcy dopiero wtedy, gdy dostanie te dane od producenta lub dostawcy treści cyfrowej. Ustawa nie zobowiązuje sprzedawcy do samodzielnego ustalania, jak długo producent aktualizuje oprogramowanie, ani szacować kosztu części zamiennych. Jeśli jednak producent takie dane udostępni — sprzedawca musi je przekazać dalej, we właściwej formie.
W praktyce oznacza to, że dziś warto sprawdzić, czy i jak takie informacje w ogóle docierają od dostawców do osób odpowiedzialnych za treści na stronie sklepu.
Nowe czarne praktyki dotyczące trwałości i naprawialności
Nowelizacja rozszerza też katalog praktyk rynkowych zakazanych zawsze, bez badania dodatkowych okoliczności. Znalazły się w nim między innymi: zatajanie, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie towaru; przedstawianie takiej aktualizacji jako niezbędnej, choć w rzeczywistości tylko poprawia funkcjonalność; reklamowanie towaru o celowo ograniczonej trwałości bez ujawnienia tego faktu, jeśli sprzedawca o nim wie; nieprawdziwe twierdzenia o trwałości towaru; prezentowanie towaru jako nadającego się do naprawy, gdy tej właściwości nie ma; oraz namawianie klientów do przedwczesnej wymiany materiałów eksploatacyjnych. Każda z tych praktyk może zostać uznana za nieuczciwą samodzielnie, bez konieczności wykazywania, że w danym przypadku kogokolwiek wprowadziła w błąd.
Co warto zrobić już teraz?
Do wejścia w życie zostało sporo czasu, a tekst może się jeszcze zmienić w Senacie, ale warto już dziś przejrzeć, czy sklep otrzymuje od producentów informacje o gwarancji trwałości, częściach zamiennych i aktualizacjach, sprawdzić, czy platformę sprzedażową da się technicznie dostosować do pokazywania nowych oznaczeń na karcie produktu i przed zamówieniem, a producenci oferujący własne gwarancje mogą zweryfikować, czy spełniają warunki z art. 7ac, zanim zdecydują się na nowe oznakowanie. Będziemy śledzić dalsze prace w Senacie i informować o ostatecznym kształcie przepisów.